wtorek, 11 września 2012

Domowy ocet z jabłek i malin

Robię namiętnie ocet.
Jak wiele przepisów i ten zawdzięczam Moni - koleżance z pracy, która co rusz przynosi nowiki kulinarno -zdrowotne.
Ocet jabłkowy jest źródłem wielu witamin, pity na czczo z wodą przyśpiesza przemianę materii, a w zimie z dodatkiem miodu - odkwasza organizm i zapobiega infekcjom.
Ten domowy jest delikatniejszy niż sklepowy. Lekko słodkawy, a z dodatkiem malin ma cudny, świeży smak.
I ten piękny różowy kolor...

Ważne jest dwie rzeczy - aby do robienia octu używać owoców niepryskanych - z babcinego sadu, działki, albo po prostu ze sprawdzonego źródła. I aby wycinać gniazda nasienne z jabłek - pestki są nie wskazane podczas fermentacji.

Składniki na około 0,7 octu
40 dag jabłek
15 dag malin
2-3 łyżki miodu (albo łyżki cukru)
3 szklanki wody (lub troszkę więcej aby przykryć owoce)

Jabłka płukamy, kroimy w ćwiartki ze skórką i usuwamy gniazda nasienne. Wrzucamy do słoika albo kamionkowego garnuszka. Dodajemy maliny. Wodą gotujemy i rozpuszczamy w niej miód. Ciepłą zalewamy owoce, przykrywamy ściereczką lub gazą i odstawiamy do fermentacji. Codziennie rano i wieczorem trzeba ocet mieszać, inaczej owoce spleśnieją.
Po około 3 tygodniach ocet jest gotowy (wówczas gdy podczas mieszania nie pieni się już)
Przecedzamy przez gazę (ja używam papierowych filtrów do kawy) i rozlewamy do butelek (można na tym etapie ocet zostawić jeszcze w słoiku czy garnuszku, tyle, że już bez owoców)
Butelek nie zakręcamy, tylko zakrywamy gazą lub papierowym ręcznikiem i odstawiamy na kolejne 2-3 tygodnie do klarowania. Może się na powierzchni utworzyć biały nalot.
Po tym czasie pod światło powinno być wyraźnie widać, że na dnie płyn jest mętny. Delikatnie zlewamy ocet, uważając żeby nie zlać osadu. (ja zlewam 2/3 octu, reszę wylewam). Przecedzamy przez gazę, i rozlewamy do butelek. Zakręcamy.









Przepis dodaję do akcji:

 W malinowym chruśniaku

oraz do akcji:

1 komentarz:

Domi w kuchni pisze...

Swietny przepis, chyba podrzucę go mojemu tatuśkowi :)

Prosze prawidłowo podlinkować bannerek mojej akcji malinowej!

Pozdrawiam,
Domi!