sobota, 3 grudnia 2011

Śmierć sklepowym jogurtom

Jestem zaskoczona, zachwycona i chcę jeszcze... :)
Nie sądziłam że to jest takie proste.
Domowy jogurt zawsze kojarzył mi się z mnóstwem brudnych naczyń, częstym mieszaniem, podgrzewaniem, przelewaniem i pilnowaniem. Tymczasem wystarczy mleko, trochę jogurtu i termos. Całość nie zajmuje więcej niż 10 minut, a efekt końcowy wychodzi super - dużo lepszy niż sklepowy, nie kwaśny jak się czasem trafia w tych kupnych. Co to konsystencji to raczej płynny, ale można go zagęścić mlekiem w proszku.
Dodajemy owoce, posiekane bakalie, co kto lubi i pyszny zdrowy jogurt gotowy. Wiemy co jemy.
Nie kupię więcej jogurtu w sklepie.

Składniki:
300 ml mleka ( i tu spotkałam się z twierdzeniem, że mleko UHT, popularne z kartonu się nie nadaje. Otóż śpieszę donieść że użyłam właśnie takiego i mój jogurt ma się dobrze i pysznie)
50 - 100 ml jogurtu naturalnego (za pierwszym razem musimy posłużyć się tym sklepowym, potem po prostu odkładamy kilka łyżek z naszego domowego i dodajemy do następnej porcji mleka - to coś jak z zakwasem na chleb. Ważne aby ten pierwszy kupny jogurt miał w składzie jak najmiej polepszaczy i żywe kultury bakterii)

Mleko podgrzewamy do temperatury około 60 C, najlepiej sprawdzić jego ciepłotę wkładając w nie palec na 10 sekund. Jeśli pod koniec tego czasu mleko zaczyna nas parzyć, to temperatura jest ok.
Jogurt mieszamy w kilkoma łyżkami ciepłego mleka i wlewamy do pozostałego. Mieszamy raz jeszcze i przelewamy do termosu. Zakręcamy i odstawiamy na około 12h. Po tym czasie mamy gotowy jogurt, u mnie był jeszcze ciepły. Jeśli nie mamy termosu to możemy użyć zwykłego zakręcanego słoika, owinąć go szczelnie folią alu i np. kocem i ustawić w ciepłym miejscu np. koło kaloryfera. Ważne aby mleko było szczelnie zamknięte i wolno stygło.
Jeśli chcemy aby jogurt był gęstszy dodajemy do ciepłego mleka kilka łyżek mleka w proszku.
Jogurt przechowujemy w lodówce do tygodnia.

5 komentarzy:

paproszek pisze...

bardzo apetyczny ten jogurt:). Też kiedyś próbowałam, ale mój wyszedł niezbyt dobry. Może spróbuję z twojego przepisu.

co by tu zjeść? pisze...

I ja też robię na uht i jest pyszny,nie wiem dlaczego powiadają że nie? Swój robię w jogurtowniku ale powiem ci że świetny pomysł miałaś z tym termosem ciepło trzyma jak znalazł:))

Lovelykate pisze...

Pychota. O wiele lepszy niż te sklepowe, pełne cukru jogurty :)

Serdecznie zapraszam na:
www.amatorskiegotowanie.blogspot.com

Sue pisze...

Na pewno wypróbuję! :)

aga-aa pisze...

ukłon wielki, ja to jakoś odwagi nie mam zrobić jogurt