Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Otrębowe racuchy z jabłkami - idealne

Przepis idealny.
Najlepsze racuchy jakie zrobiłam. Pulchne, chrupiące z wierzchu i mięciutkie w środku. Otręby nie są wyczuwalne, ale sama świadomość ich obecności uspokaja sumienie i sprawia że można się skusić na jeden więcej :)




Składniki:
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki otrąb pszennych
10g drożdży + 1 łyżeczka cukru + 1-2 łyżki mleka
1 szklanka mleka
2 jajka
3 jabłka
łyżeczka ekstraktu waniliowego (można zastąpić cukrem waniliowym)

Drożdże mieszamy z cukrem i mlekiem, odstawiamy do rozpuszczenia. Do miski wsypujemy mąkę i otręby, dodajemy jajka, ekstrakt waniliowy i ciepłe mleko. Wlewamy rozczyn z drożdży i zagniatamy ciasto. Ciasto wychodzi bardzo gęste, prawie chlebowe. Można je wyrobić ręcznie mieszając łyżką, albo mikserem  - końcówką z hakiem (hakami). Pod koniec wyrabiania dodajemy obrane jabłka starte na grubych oczkach i odstawiamy na 15-20 minut aby ciasto trochę podrosło.
Na patelni rozgrzewamy małą ilość oliwy (oleju) i nakładamy łyżką ciasto. Lekko rozpłaszczamy - jest to nieco trudne bo ciasto klei się do łyżki. Smażymy z obydwu stron na złoty kolor. Odsączamy na papierowym ręczniku. Podajemy posypane cukrem pudrem albo polane miodem.
SMACZNEGO!



niedziela, 30 września 2012

Nocne bułeczki w dwóch odsłonach: pszenne i razowe

Mam nową lodówkę. Wymęczona, wynudzoną, wyczekaną.
Stara nie była wcale taka stara, ba!!! była młoda zupełnie i na gwarancji jeszcze. Ale... zrobiła się za ciasna dla naszej czteroosobowej rodziny. I doprowadzała mnie do szału bo nie wchodziła blacha z piekarnika.
A do tej wchodzi :)
W związku z tym faktem, postanowiłam upiec nocne bułeczki.
Przepis znaleziony u Atiny, lekko tylko zmodyfikowany. Moim bułeczką zmniejszyłam ilość drożdży i od razu formowałam,
...i z blachą włożyłam do lodówki na noc :)

A rano wyrośnięte do gorącego piekarnika i gotowe.

Zrobiłam też wersję razową, zamieniając 2/3 mąki na pszenną razową. Wyszły super.
Zgadnijcie kto je jadł... :)



Składniki:
3 szklanki mąki pszennej ( w wersji razowej 2 szklanki pszennej razowej i 1 szklanka pszennej białej) 
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
25g drożdży (w oryginalnym przepisie jest 40g)
1/3 szklanki oleju
łyżeczka soli

Drożdże zasypać cukrem i poczekać aż się rozpuszczą.
Mąki wymieszać w misce ze solą.
Mleko podgrzać i wymieszać z rozpuszczonymi drożdżami. Do mąk wlać mleko i wodę, dodać olej. Zagnieść elastyczne ciasto - ja zagniatam mikserem, przez około 7-10 minut. Jeśli ciasto jest luźne, dodać trochę mąki.
Ciasto powinno być miękkie, ale nie lejące. Następnie formujemy bułeczki. Ja swoje zawinęłam. Świetną instrukcję jak to zrobić znajdziecie tu.
Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i dodatkowo folią aluminiową, aby bułeczki nie wyschły. Blachę umieszczamy na noc w lodówce.
Rano, rozgrzewamy piekarnik to temp. 220 C. Bułeczki smarujemy wodą wymieszaną z kwaśną śmietaną (1łyżka wody + jedna łyżka śmietany, można też posmarować roztrzepanym jajkiem) i posypujemy ulubionymi dodatkami. u mnie mak i sezam.
Blachę wkładamy do nagrzanego piekarnika.
Pieczemy 20-25 minut.
Smacznego!!!


 
 





piątek, 4 maja 2012

Serowo-otrębowa zapiekanka z warzywami i sosem serowym. DUKAN

Stało się... Jestem na diecie.
Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do tego, ale zawsze odkładałam na jutro, pojutrze, za tydzień...
Kiedy niedawno zadzwoniła przyjaciółka i powiedziała, że jest na dukanie i schudła już 4 kg - pozazdrościłam jej... I tego, że schudła i tego, że jest na Dukanie.
Już kiedyś pisałam, że byłam na tej diecie. I super chudłam, super się czułam, a jedzenie baaardzo mi smakowało. Jestem mięsożerna do bólu, więc dla mnie nie było problemu co zjeść...
Potem sobie odpuściłam, bo musiałam... Teraz też się ociągałam z uwagi na to, że żyję w symbiozie z pewnym małym ssakiem, który jest mlekowy do bólu :)
Wiem, że jest wiele głosów, że to dieta niezdrowa. Że obciąża nerki, że powoduje awitaminozę. Wydaje mi się, że dużo zależy też od podejścia odchudzającego się.
Na tej diecie trzeba jeść. DUŻO. I jeśli jest faza z warzywami, nie żałować sobie...
Ja sobie nie żałuję :)



Składniki:

na ciasto
300g białego chudego twarogu
3 łyżki jogurtu naturalnego
5 łyżek zmielonych otrębów owsianych + 1 nie zmielonych pszennych
20g drożdży
jedno jajko
2 łyżki mleka w proszku (odtłuszczonego, u mnie granulowane)
2 szczypty soli

na farsz
1 grillowana cukinia (na rozgrzanej patelni podpiec plasterki cukinii z każdej strony, aż staną się lekko rumiane)
1 czerwona papryka (pokroić w paski)
350 g mrożonych pokrojonych maślaków (ugotować i odsączyć)

na sos "serowy"
serek wiejski
2 jajka
czosnek suszony w płatkach
sól i pieprz
1/2 łyżeczki czubrycy (można zastąpić np. ziołami prowansalskimi)

Drożdże mieszamy z letnim jogurtem, czekamy aż się rozpuszczą.
Ser biały miksujemy na gładko (ja to zrobiłam blenderem), dodajemy jogurt z drożdżami, jedno jajko, otręby i mleko w proszku.  Ciasto ma konsystencje serka homo
Blachę 23x28 wykładamy papierem do pieczenia, rozsmarowujemy ciasto (najlepiej łyżką bo ciasto baaardzo się klei), dostawiamy do wyrastania 40mniut (nawet trochę wyrasta :), podpiekamy 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C
Sos serowy: jajka rozbijamy trzepaczką, dodajemy serek wiejski, mieszamy i doprawiamy do smaku.
Na podpieczone ciasto wykładamy warzywa i wylewamy sos serowy.
Pieczemy 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C, albo ciut dłużej, aż masa się zetnie.
SMACZNEGO!







piątek, 16 grudnia 2011

Racuchy trochę razowe

W kwestii racuchów idę z rodziną na kompromis. Zresztą tych kompromisów jest więcej. Ja najchętniej robiłabym racuchy w całości z mąki razowej, słodzone fruktozą i smażone bez tłuszczu. No cóż, nie da się! Zaryzykowałam raz, ale bojkot obiadu skutecznie mnie zniechęcił.
Postanowiłam więc "uzdrowić" rachuchy metodą małych kroków. Co racuchy, to ja syp do nich po trochu maki razowej. Najpierw było tyko 2 łyżki, potem 1/3 szklanki, potem więcej i więcej. Nawet nie zauważyli.
I tak dziś smażę racuchy z mąki pół na pół, nikt nie narzeka, a ja po cichu dążę do ideału ;)
Jeśli chodzi o smażenie, raczej nic zrobić się nie da, bo racuchy smażone na oleju być muszą i basta.
No cóż kompromis to kompromis...

Składaniki:
1 szklanka mąki orkiszowej razowej (daję drobną)
1 szklanka mąki pszennej
około 2 szklanki mleka
20g drożdży + łyżeczka cukru
2 jajka
4-5 jabłek
cukier puder (fruktoza) do posypania

Drożdże zasypuję cukrem. Kiedy się rozpuszczą dodaję trochę ciepłego mleka i łyżkę mąki, odstawiam do wyrośnięcia na 15 min.
Mąki mieszam w misce, dodaję drożdże, jajka i mleko. Mieszam mikserem. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Jabłka obieram i ścieram do ciasta na grubych oczkach, mieszam łyżką i odstawiam na 15 min. Olej rozgrzewam, łyżką nakładam racuchy i smażę na lekko brązowy kolor.
Odkładam na papierowe ręczniki, żeby odsączyć nadmiar oleju. Posypuję cukrem.
Smacznego !


wtorek, 13 września 2011

Orkiszowe bułeczki w płatkach

Proporcje od Liski,  a składniki trochę zmienione na potrzeby mojej diety. Nie jestem pewna, czy tak w 100% jest zgodny z Montignaciem, bo w składzie jest oliwa, ale strasznie zachciało mi się bułeczek na śniadanie. Zresztą, podobno w niewielkich ilościach można łączyć węglowodany i oliwę z oliwek.
Zatem zapraszam  na bułeczki w płatkach żytnich.

Składniki:
1 szklanka mąki orkiszowej z pełnego przemiału (kupuję Heliant, jest drobno mielona, jak grahamka)
1/2 szklanki mąki z amarantusa
1/2 szklanki mąki żytniej z pełnego przemiału (drobnomielonej)
3/4 szklanki wody
1/2 szklanki płatków żytnich (mogą być inne)
płaska łyżeczka soli
łyżeczka drożdży suszonych
łyżka oliwy z oliwek
łyżka aktywnego zakwasu
łyżeczka fruktozy do drożdży

Drożdże rozpuścić w wodzie z fruktozą i łyżką mąki, odczekać 15 minut i wlać zaczyn do wymieszanych mąk, dadać sól, zakwas i oliwę. Zagnieść ciasto - można ręcznie, można mikserem. Ciasto jest dość lepkie, ale nie ciągliwe. Zostawić do wyrośnięcia około 2h. Z ciasta uformować małe bułeczki, obtoczyć je w płatkach i zostawić do wyrośnięcia około godzinę. (Moje bułeczki nie bardzo chciały rosnąć więc włożyłam je dodatkowo do piekarnika nastawionego na 50C, na 15 minut.) Bułki włożyć do zimnego piekarnika i nastawić na 230C. Piec 12-15 minut od momentu gdy piekarnik osiągnie temperaturę.