Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 października 2013

Filet pieczony w ziarnach (dynia, słonecznik, sezam)

To smak wesela mojej kuzynki...
Jak to na weselu, dań było dużo i wszystko pyszne. Jednak filet z kurczaka upieczony w ziarnach dyni i słonecznika zachwycił mnie do tego stopnia, że postanowiłam potrawę odtworzyć w warunkach domowych.
Wyszedł super, chrupiący i dietetyczny bo nie smażony :)
Robi się bardzo szybko, właściwie można użyć dowolnych pestek. Robiłam też wersję z polędwiczką wieprzową i samym sezamem i też było pyszne.

Składniki:
2 pojedyncze filety z kurczaka
2-3 łyżki musztardy (można pominąć i doprawić dowolnymi przyprawami)
sól i pieprz
ulubione zioła
po 5 łyżek pestek słonecznika i dyni
3 łyżki ziaren sezamu
1 jajko + 1-2 łyżki mleka

Ziarna mieszamy w misce. Filet z kurczaka kroimy wzdłuż na pół. Każdą część doprawiamy solą i pieprzem. Smarujemy musztardą i posypujemy ziołami. Odstawiamy do lodówki co najmniej na godzinę (a najlepiej na całą noc). Jajko ubijamy z mlekiem. Moczymy w jajku kolejno każdy kawałek mięsa a następnie obtaczamy w mieszaninie ziaren mocno dociskając panierkę.
Piekarnik rozgrzewamy do temp 190C, układamy filety na kratce do pieczenia. ( ja podkładam pod spód blachę bo ziarna trochę się sypią)
Pieczemy 15-20 minut najlepiej w włączonym teromobiegiem.
SMACZNEGO!




poniedziałek, 22 października 2012

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną

To już ostatni cukiniowy dzwonek.
Może jeszcze zdążycie...


Składniki na farsz:
1 łyżka oliwy
2 cebule
2 papryki czerwone
250g mięsa mielonego
garść suszonych grzybów (mogą być pieczarki, wtedy dusimy je razem z resztą warzyw)
1/2 szklanki kaszy jaglanej

2 spore cuknie (mogą mieć twardszą skórkę)

100g sera mozzarela (miałam krojony)


Cukinie myjemy, kroimy na pół i wydrążamy środek. Delikatnie solimy i odstawiamy na chwilę.
Grzyby zalewamy wrzątkiem
Na rozgrzanej patelni najlepiej bez tłuszczu smażymy mięso mielone. Odkładamy.

Kasze zalewamy wrzątkiem, odcedzamy. Zalewamy ponownie wrzątkiem i gotujemy około 15 minut (na półtwardo). Odcedzamy i zostawiamy bez przykrycia.

Na patleni rozgrzewamy oliwę, szklimy cebulę i dodajemy paprykę pokrojoną w kostkę. Smażymy przez chwilę, dodajemy odsączone grzyby. Dusimy około 5 minut.
dodajemy kaszę jaglaną i mięso, mieszamy i doprawiamy do smaku.

Farszem wypełniamy wydrążoną cukinię i nakładamy na wierzch plasterki sera.
Zapiekamy w piekarniku w temp. 190C przez 20 -30 minut (aż cukinia zmięknie, a ser się zarumieni)

Smacznego :)

sobota, 14 kwietnia 2012

Razowa tarta z soczewicą

Mąż rzekł "szału nie ma,  ale zjeść się da.. w sumie to całkiem niezłe jest... Codziennie nie mógłbym tego jeść, ale 2 razy w miesiącu jak zrobisz..." Podskoczyłam z radości."szału nie ma, ale zjeść się da" to w przypadku mojego męża i dania zdrowego, nowego i nie w jego typie jest po porostu kulinarnym sukcesem.
Co do mnie - jestem zachwycona: Serowo - razowy spód, nadzienie z soczewicy, ser żółty. Da się zapakować w papier i zabrać do pracy. Doskonałe zarówno na ciepło jak i na zimno.




Składniki na spód
150 g twarogu
5 łyżek oleju
5- 7 łyżek mleka ( w zależności od użytej mąki i miękkości sera)
sól
160g mąki razowej ( u mnie drobna orkiszowa)
łyżeczka proszku do pieczenia

nadzienie:
250g zielonej soczewicy
1 duża marchew
2-3 łodygi selera naciowego
łyżka przecieru pomidorowego
1 cebula
1/3 łyżeczki suszonego tymianku
2-3 łyżki oliwy
150g żółtego sera + łyżka startego parmezanu (niekoniecznie)
kilka plasterków wędliny

Twaróg mieszamy z olejem i mlekiem, dodajemy sól i stopniowo dosypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Zagniatamy elastyczne, dosyć miękkie ciasto. Formę na tartę 24 cm smarujemy tłuszczem ( ja mam silikonową, więc nie smaruję) i wylepiamy cienko ciastem (mnie trochę zostało cista). Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy na wierzch np. groch suchy, albo specjalne ceramiczne kule do obciążania ciasta (chodzi o to, aby ciasto bardzo nie rosło, bo nie będzie miejsca na nadzienie). Podpiekamy w piekarniku 200C około 15 minut.
Soczewicę płukamy, zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 30 minut. Cebulę i marchew drobno siekamy (da rozdrobniłam w blenderze), selera naciowego kroimy w drobną kostkę. Na patelni (u mnie wok) rozgrzewamy oliwę i wrzucamy cebulę, chwile smażymy, dodajemy marchew, selera i odcedzoną soczewicę. Dodajemy tymianek. Wlewamy 1 szklankę wody, i dusimy pod przykryciem aż soczewica wchłonie wodę i  będzie miękka ( u mnie pół godziny, ale to zależy od rodzaju użytej soczewicy). W razie potrzemy dolewamy wody. Gdy soczewica jest gotowa, dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy solą i pieprzem.
Wykładamy farsz (powinien być gęsty) na popieczony spód. Można położyć kilka plasterków wędliny (da dałam kilka kiełbasy wiejskiej). Posypujemy obficie serem żółtym.
Pieczemy około 30 -45 min w temp. 180-200C.
SMACZNEGO




wtorek, 24 stycznia 2012

Orientalna pomidorowa z woka

Od jakiegoś czasu uwielbiam ciecierzycę. Pierwszy jej smak kojarzę z szybką sałatką jaką robiła moja przyjaciółka. Sałatka imprezowa, o ile dobrze pamiętam, składała się z 3 rodzajów fasoli (białej, czerwonej i cieciorki właśnie) dużej ilości czosnku, majonezu i keczupu. Prosto, szybko i pysznie.
Potem zaczęłam sama serwować ciecierzycę bo wiem, że zawiera dużo białka i zastępowałam nią czasem mięso.
Potem był humus - ukochana pasta kanapkowa, na którą może w końcu kiedyś podam przepis...
A potem znalazłam  zupę...
Od tamtej chwili kocham ciecierzycę miłością bez granic...

Składniki:
ok. 150 g ciecierzycy (suchych ziaren)
1 spora cebula
3-4 ząbki czosnku (spore)
1 puszka pomidorów bez skóry
szklanka  wody (w oryginalnym przepisie jest 2/3 litra bulionu, ale ja wolę jak zupa jest gęsta)
sól, pieprz, chili w proszku
łyżeczka kuminu (kminu rzymskiego)
łyżeczka pasty z kolendry (albo jeszcze lepiej świeżej kolendry)
¼ łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka cukru
oliwa

Ciecierzyce namaczam na noc w dużej ilości wody i następnego dnia gotuję do miękkości. Można tez użyć ciecierzycy z puszki, wtedy odsączamy ją tylko na sicie przed wrzuceniem do zupy.
Cebulę drobno siekam, czosnek przeciskam przez praskę. W woku rozgrzewam oliwę (2-3 łyżki) i wrzucam cebulę. Smażę chwilę, dodaję czosnek i przyprawy (kumin, kolendrę, cynamon, pieprz i chili). Smażę jeszcze chwilę, dorzucam pomidory i wlewam wodę. Gotuję na wolnym ogniu 20 minut, wrzucam ugotowaną ciecierzycę i doprawiam cukrem i solą.
Smacznego!

czwartek, 5 stycznia 2012

Pełnoziarniste spaghetti z porem i kiełkami

Powrót do pracy po długiej przerwie okazał się trudny i to pod różnymi względami. Pomijam względy czysto zawodowe bo o tych na blogu kulinarnym pisać nie wypada. Zostają wszystkie inne, w tym kulinarne.
Nie mam czasu na gotowanie, a moim potrawom brakuje ostatnio finezji. Dla rodzinki smażę kotlety (są zachwyceni :), gotuję ziemniaki i zupę jarzynową z mrożonki. Sama zjadam (albo i nie) na prędce zrobioną sałatkę, albo o zgrozo - kanapkę z białego chleba z szynką. Albo na szybko zrobiony makaron z sosem.. Na to ostatnie danie nie narzekam.
Od jakiegoś czasu uwielbiam makaron. Za jego różnorodność... za to, że gotuje się raz dwa i w ciągu 15 minut można wyczarować pyszne danie...
Ostatnio na topie jest u mnie makaron...
Pomysł na to danie zaczerpnęłam od koleżanki z pracy. Monia dziękuję :)

Składniki na 1 porcję:
150g makaronu pełnoziarnistego spaghetti
3 łyżki oliwy
2 łyżki pestek dyni
pół opakowania kiełków (idealne są kiełki "na patelnię", ale ja miałam rzodkiewkę i też wyszło super)
pół pora
1 ząbek czosnku


Makaron gotujemy w osolonej wodzie "al dente"
Na suchej patelni prażymy pestki dyni aż ładnie się zarumienią (albo zaczną strzelać)
Ściągamy pestki z patelni i wlewamy oliwę. Pora kroimy w plasterki, a czosnek drobno siekamy. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy pora i  smażymy około minuty, dodajemy czosnek i smażymy jeszcze 30 sekund. Wsypujemy kiełki, mieszamy i po kolejnej minucie dodajemy makaron i pestki dyni. Mieszamy wszystko dokładnie i podajemy :)
PYYCHAAA

sobota, 17 grudnia 2011

Myliłam się: spaghetti...

Zupełnie niedawno odkryłam, że spaghetti, to tak naprawdę makaron. A w zależności z jakim sosem podawany nosi górnolotne nazwy: Carbonara, Napoli czy Primavera. Przez 7/8 mojego życia byłam pewna, że jedyne słuszne, prawdziwe spaghetti to to, które ma w składzie mięso, pieczarki i paprykę. No cóż... Myliłam się :)
Ostatnio na fali kulinarnej ciekawości wypróbowałam przepisy na różne sosy do spaghetti. No niezłe były,powiem szczerze. Ale i tak moim faworytem pozostaje sos z mięsem - zdaje się, że Włosi nazwali by go Bolognese...

Składniki:
500g mięsa mielonego (u mnie wołowo-wieprzowe)
4-5 średnich pieczarek
pół papryki czerwonej
2 opakowania przecieru w kartoniku (sosu pomidorowego - opakowania po 500g)
1 cebula
2 duże ząbki czosnku
opakowanie makaronu spaghetti (u mnie pełne ziarno)
kilka czarnych oliwek
łyżka oliwy
łyżeczka ziół prowansalskich

Makaron gotujemy al dente.
Na rozgrzanej patelni podsmażamy mięso tak długo, aż stanie się grudkowate. Ściągamy mięso z patelni i wlewam łyżkę oliwy. Podsmażamy cebulę pokrojoną w grubą kostkę, dodajemy paprykę pokrojoną w paski i pieczarki pokrojone w plasterki. Smażymy chwilę. Warzywa powinny nieco zmięknąć ale pozostać jędrne. Dodajemy mięso i mieszamy. Wlewamy sos pomidorowy, dodajemy ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę i zioła prowansalskie, dokładnie mieszamy. Wykładamy sos na makaron i posypujemy oliwkami.

Smacznego!








piątek, 16 grudnia 2011

Racuchy trochę razowe

W kwestii racuchów idę z rodziną na kompromis. Zresztą tych kompromisów jest więcej. Ja najchętniej robiłabym racuchy w całości z mąki razowej, słodzone fruktozą i smażone bez tłuszczu. No cóż, nie da się! Zaryzykowałam raz, ale bojkot obiadu skutecznie mnie zniechęcił.
Postanowiłam więc "uzdrowić" rachuchy metodą małych kroków. Co racuchy, to ja syp do nich po trochu maki razowej. Najpierw było tyko 2 łyżki, potem 1/3 szklanki, potem więcej i więcej. Nawet nie zauważyli.
I tak dziś smażę racuchy z mąki pół na pół, nikt nie narzeka, a ja po cichu dążę do ideału ;)
Jeśli chodzi o smażenie, raczej nic zrobić się nie da, bo racuchy smażone na oleju być muszą i basta.
No cóż kompromis to kompromis...

Składaniki:
1 szklanka mąki orkiszowej razowej (daję drobną)
1 szklanka mąki pszennej
około 2 szklanki mleka
20g drożdży + łyżeczka cukru
2 jajka
4-5 jabłek
cukier puder (fruktoza) do posypania

Drożdże zasypuję cukrem. Kiedy się rozpuszczą dodaję trochę ciepłego mleka i łyżkę mąki, odstawiam do wyrośnięcia na 15 min.
Mąki mieszam w misce, dodaję drożdże, jajka i mleko. Mieszam mikserem. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Jabłka obieram i ścieram do ciasta na grubych oczkach, mieszam łyżką i odstawiam na 15 min. Olej rozgrzewam, łyżką nakładam racuchy i smażę na lekko brązowy kolor.
Odkładam na papierowe ręczniki, żeby odsączyć nadmiar oleju. Posypuję cukrem.
Smacznego !


czwartek, 15 grudnia 2011

Kurczak ze skórką pomarańczową w sezamie

Wiem, że ten wpis miały być dwa dni temu. Wiem i przepraszam, że nie był. Siła wyższa. Ale już się poprawiam...

Składniki:
pierś z kurczaka (ilość zależy od ilości porcji)
pół czerwonej papryki pokrojonej w paski
skórki pomarańczowej w occie balsamicznym
kilka plasterków sera żółtego
kilka plasterków szynki
sól i pieprz do smaku
szczypta cynamonu (można pominąć)
mąka, jajko i sezam do panierowania

Piersi rozkroić "po długości". Kawałki lekko rozbić, doprawić. Na każdym kawałku ułożyć plasterek szynki, potem sera, kilka pasków papryki, skórkę pomarańczową. Fileta zawinąć i spiąć wykałaczkami. Obtoczyć w mące, jajku, a następnie w sezamie.
Piekarnik rozgrzać do 170 C, włożyć filety ułożone na blasze, piec około 15-20 min.
Smacznego!

niedziela, 11 grudnia 2011

Makaron po włosko-grecku ;P

Nie wiem czy po włosku czy po grecku. Za Włochami przemawia makaron, za Grecją oliwki. (Za Polską - suszone grzyby :P) A za całym daniem przemawia to że robi się go w 15 minut, jest pyszne i sycące.

Składniki:
200g makaronu pene (u mnie kolorowy ze szpinakiem i pomidorami)
2 dag suszonych grzybów - u mnie prawdziwki
jedna mała cukinia taka około 350g
1 cebula
1 ząbek czosnku
łyżka oliwy
łyżka śmietany
1-2 łyżki czarnych oliwek

Makaron gotujemy al dente.
Grzyby zalewamy 1/4  szklanki wrzącej wody i odstawiamy na 15 min.
Cebulę i czosnek drobno siekamy, podsmażamy na oliwie. Cukinię kroimy na pół, a potem w cienkie pasma (obieraczką do warzyw). Grzyby wyciągamy z zalewy  i kroimy w drobną kostkę. Do podsmażonej cebuli dodajemy cukinię i grzyby, chwilę dusimy i dolewamy wodę z grzybów, dusimy do miękkości. Łyżkę śmietany rozrabiamy z odrobiną gorącego sosu (można dać pół łyżeczki mąki ziemniaczanej - jeśli chcemy żeby sos był bardzo gęsty) i wlewamy na patelnię. Dodajemy odcedzony makaron i mieszamy. Nakładamy do miseczki i posypujemy oliwkami
Smacznego!

niedziela, 4 grudnia 2011

Domowy fast food

To nie tak, że jestem wrogiem fast foodów. O nie. Moje dziecko jada czasem frytki z MC Donalda, a mój mąż cheesburgera. Ale lubię wiedzieć, że mogę podać mojej rodzinie zdrowy zamiennik śmieciowego jedzenia.
Wypróbowałam kiedyś wiec, reklamowane w telewizji "Pikantne kąski W..." Bardzo nam smakowały, ale porcja panierki starczyła na niewiele tych kąsków. Przestudiowałam składniki na opakowaniu, w celu domowego odtworzenia tej mieszanki, jednak bezskutecznie. Brakowało mi "tajemnego składnika". W pomocą przyszło forum Cin Cin, gdzie okazało się, że to płatki kukurydziane. I mogłam już robić zdrowy fast food...
No dobrze, może nie taki całkiem zdrowy... Ale zdrowszy niż kurczak KFC, bez tony oleju i podejrzanych substancji smakowych. I o niebo tańszy.
Prezentuję więc wam na kąski z  kurczaka w panierce miodowo-czosnkowej. Ziemniaczki z piekarnika i dip prowansalski :)






Składniki:
na kąski kurczaka:
1 1/2 szklanki płatków Gold Flakes (można dać inne miodowo-orzechowe, albo zwykłe kukurydziane)
1/2 szklanki bułki tartej
1 łyżeczka czosnku granulowanego
1 łyżeczka sproszkowanej papryki czerwonej
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 łyżka miodu
2-3 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli
 około 500g piersi z kurczaka

Płatki rozdrabniamy - ja wysypuję je na płaski talerz i gniotę dnem szklanki. Dodajemy bułkę tartą i przyprawy, mieszamy. Dodajemy miód i olej i rozcieramy płatki w palcach (tak jak się robi kruszonkę do ciasta), aż powstanie nam gruba panierka. Kurczaka kroimy na cienkie paski, solimy, moczymy w roztrzepanym jajku, a następnie panierujemy w naszej mieszance, lekko dociskając, tak aby płatki dokładnie go oblepiły.
Układamy na kratce w piekarniku i pieczemy około 15-20 minut, w tem 200C, najlepiej z termoobiegiem.

Składniki na ziemniaki z piekarnika:
Ziemniaki - ilość dowolna
mieszanka przypraw dowolna (u mnie łyżeczka czosnku granulowanego, łyżeczka soli, łyżeczka ziół prowansalskich, na czubku noża chili i cynamonu)
2-3 łyżki oleju

Ziemniaki obieramy i kroimy na łódeczki (dobrze by było gdyby ziemniaki miały podobną wielkość). Następnie układamy na blasze, spryskujemy olejem i posypujemy przyprawami. Jeśli nie mamy spryskiwacza do oliwy, to ziemniaki możemy posmarować oliwą za pomocą pedzla, albo wymieszać z olejem (1-2 łyżki) w zamkniętej misce.
Pieczemy w piekarniku około 45 min. w tem. 200C (czas pieczenia zależy od wielkości ziemniaków)

Uwaga techniczna:
Ja robię tak, że wkładam do piekarnika ziemniaki i piekę około 30 min, na środkowym poziomie, potem wkładam kratkę z kurczakiem nad ziemniaki i włączam termoobieg.
Piekę dodatkowe 15-20 mni.

Składniki na dip:
łyżka majonezu
łyżka keczupu
łyżeczka musztardy
łyżeczka ziół prowansalskich
Wszystkie składniki mieszamy. Gotowe.

SMACZNEGO!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Grzybowe risotto z pęczakiem

Dlaczego wcześniej nie odkryłam pęczaku? Nie wiem. Ale wiem, że teraz kiedy go odkryłam będę go jeść i jeść i jeść... W różnych zestawieniach i wariacjach. A na początek, to od czego wszystko się zaczęło czyli grzybowe risotto z pęczakiem.

150g kaszy pęczak
300g grzybów (użyłam mrożonych podgrzybków pokrojonych w kostkę, myślę że tu sprawdzą się też pieczarki po warunkiem, że pokroicie je w kostkę, a nie na plasterki)
łyżka oliwy/oleju/masła (u mnie oliwa a jakże)
1 szklanka wody
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1/2 papryczki chili
sól i pieprz do smaku

Cebulę kroimy na półplasterki, czosnek i papryczkę w drobną kostkę. Podsmażamy na oliwie przez chwilę i dodajemy grzyby. Dusimy jeszcze chwilę, dodajemy pęczak i wlewamy 1/2 szklanki wody. Przykrywamy pokrywką i dusimy do miękkości, podlewając co jakiś czas wodą. Risotto jest gotowe kiedy kasza jest "ale dente" i wchłonęła cały płyn (trzeba podlewać po trochu wodą, żeby risotto nie było zbyt wodniste). Doprawiamy solą i pieprzem.